"(...) Nie spodziewałem się, że aż z taką nienawiścią się teraz spotkamy. Świadkom Jehowy nie wolno nam powiedzieć dzień dobry, przystanąć na ulicy. Kuzynka, którą przekonałem do wstąpienia do zboru, traktuje nas jak powietrze. Moja tesciowa zerwała z nami kontakty, nie widziała się z wnukami trzy lata. (...)"

źródło:

Fragment zamieszczonego obok artykułu z Głosu Głogowa




 

Podziel się na mediach społecznościowych