Pani Danuta o sobie na blogu:

Był to 1993 r. Kiedy bracia starsi dowiedzieli się o jego decyzji zareagowali natychmiast. (Gdy ja zgłaszałam liczne skargi na teściów, byli głusi) Przyszli do mnie, by powiadomić mnie o tym, iż z tego powodu, że dowiedzieli się o tym, że sprawa trafiła na wokandę sądową, ja zostaję ‘NAZNACZONA’ w zborze, gdyż nie mam poszanowania dla instytucji małżeństwa oraz dla braci starszych. Jako chrześcijanka znajdę się w sądzie a to spowoduje, że psuję opinię organizacji Świadków Jehowy.

Dla mnie decyzja braci starszych o naznaczeniu mnie była szokiem. Była to trauma, która spowodowała, że nie byłam w stanie kontynuować pracy. Miałam częste myśli samobójcze, gdyż zawalił się cały mój świat. Poczułam się złą chrześcijanką, złą żoną i matką. Straciłam sens życia. W zborze ogłoszono publicznie, by inni przestali utrzymywać ze mną bliskie kontakty, gdyż nie szanuję instytucji małżeńskiej oraz nie chcę być uległa braciom starszym. Sama miałam niskie poczucie swojej wartości, a decyzja braci starszych spowodowała, iż zupełnie poczułam się nic nie warta.

źródło: danutakubik.blog.pl


"(...) całe moje życie było podporządkowane teokratycznej władzy sprawowanej przez Braci Starszych - mówi pani Danuta i zapewnia, że od dziecka była bardzo religijna i całe swoje życie poświęciła Jehowie. - Wszelkie decyzje życiowe podejmowałam zgodnie z wiarą. Do tego stopnia, że bałam się wykluczenia z organizacji, przez co wielokrotnie podejmowałam krzywdzące dla siebie decyzje.  (...)"

źródło:

Fragment zamieszczonego obok  artykułu  z Głosu Głogowa



Trzy wywiady pani Danuty Kubik dla Głosu Głogowa:

1. Napiętnowana nie daje za wygraną!

2. "Ucieczka z niewoli braci Świadków Jehowy" - Głos Głogowa Nr 11 z dnia 15 marca 2012r.

3. "Cierpi, ale się nie poddaje" - Głos Głogowa Nr 17/18 z dnia 25 kwietnia 2013r.

 

 



 

Podziel się na mediach społecznościowych