Czy Świadek Jehowy jest członkiem Towarzystwa Strażnica?

(opublikowano za zgodą Stanisława Chłościńskiego)


Żadnej krwi

Decyzję o tym, że odetnie swojego penisa, podjął w drodze do szkoły. Zaraz po modlitwie. Poprzedniego wieczoru Bóg widział, jak się masturbuje. Przyjemność szybko została zagarnięta przez poczucie winy, które trwało aż do przeprosin. Unikał tej rozmowy, rozmowy ze swoim ojcem w niebie, chociaż tylko z nim mógł porozmawiać o wszystkim. Czasami pozwalał sobie na trzy dni masturbacji, a dopiero potem klękał przy łóżku albo w lesie pod brzozą i przepraszał, dopóki nie poczuł, że przeprosił. Głowa nisko pochylona, bo tak się mówi do Jehowy. Długo to trwało. Po rozmowie czuł się czysty i zdecydowany nigdy więcej się nie masturbować. Najdłużej wytrzymał sześć tygodni. "Jeśli więc gorszy cię twoja ręka lub twoja stopa, odetnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim lub kulawym, niż z dwiema rękami lub dwiema stopami zostać wrzuconym w ogień wieczny. Także jeśli cię gorszy twoje oko, wyłup je i odrzuć od siebie" - tak zapisał ewangelista Mateusz słowa Jezusa. Jego penis go gorszył. Decyzja zapadła.

Robert Rient

CZYTAJ DALEJ:l

http://bi.gazeta.pl/im/5/16960/m16960595.png


Były świadek Jehowy: Nie jestem gnojem na polu

Former Jehovah's Witness: I' am not manure on the surface of the ground 

 

 

Czytaj dalej - link do gazety