Wyrok Sądu Apelacyjnego Hrabstwa Alameda przeciwko Strażnicy

Candace Conti pozwała zbór Świadków Jehowy z Fremont w Kalifornioskarżając o ukrywanie pedofilii. Sąd przyznał  jej wielomilionowe odszkodowanie.

ROZPOZNAWANI PO SWYM POSTĘPOWANIU?

1. Mit doskonałości zboru Świadków Jehowy

Nie kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie mów fałszywego świadectwa to uniwersalne kryteria postępowania, którymi kieruje się obecnie niemalże cała ludzkość, nie tylko ta mieniąca się chrześcijańską. Buddyzm, islam, chrześcijaństwo i humanizm, liberalizm, indywidualizm, anarchizm w tym zakresie mają wspólny zbiór zasad etycznych, choć ich podstawy są zupełnie różne.

Moi koledzy będący Świadkami Jehowy w ślad za Towarzystwem Strażnica chlubią się tym, że w dzisiejszym świecie nie ma innej społeczności o równie wysokich zasadach moralnych co Świadkowie Jehowy[1] i z tezy tej wywodzą, że tylko przynależność do tej „ORGANIZACJI” zapewnia przebywanie w czystym moralnie społeczeństwie. Świadkowie Jehowy głoszą wszystkim, że tylko ich zbiorowość religijna jest czysta, sami siebie chwalą i wmawiają każdemu, że jest to dowód, iż są  „jedynym ludem Bożym”, a w swoich publikacjach zadają takie pytania: „Kto więc dziś stanowi społeczność prawdziwych czcicieli Boga?” i dopowiadają w jednoznaczny sposób: „Nie wahamy się powiedzieć, że są nimi Świadkowie Jehowy”[2]. Wytykają jednocześnie innym związkom religijnym afery seksualne, molestowanie dzieci, homoseksualizm księży. Czy rzeczywiście można obronić tezę, że moralność świadków Jehowy wyróżnia ich spośród świata ?

 2. Świadkowie Jehowy przed sądami

Jaka jest praktyka wśród świadków Jehowy, może głoszone nauki bardziej niż inne wspólnoty wdrażają w czyn ? Może grzechy świata omijają zbór Świadków Jehowy? Informacje jakie można znaleźć w tej sprawie nie potwierdzają tych pyszałkowatych i zarozumiałych twierdzeń. Na przykład: w Anglii świadek Jehowy George Arthur Cockerill gwałcił oraz napastował seksualnie kobiety i dziewczynki[3] – a wszystko to, jak stwierdzono przed sądem, na przestrzeni 40 lat i przy wykorzystaniu ich religii do zachowania procederu w tajemnicy. Chociaż jedna z ofiar wyjawiła sprawę starszym zboru świadków Jehowy, to pomocy nie zapewniono. „The Sun” podaje, iż w związku z tym brakiem reakcji osoba ta opuściła później swoje wyznanie. Według dalszych informacji „The Sun”, poszczególne ofiary miały 10, 12 i 15 lat, kiedy Cockerill zaczął je napastować. Miał on im mówić, że jeżeli o tym opowiedzą, to zdradzą swoją religię. Obecnie George Arthur Cockerill (78 lat) został uznany winnym 32 poważnych zarzutów, w tym dziewiętnastu zarzutów o gwałt, czterech zarzutów aktywności seksualnej z dzieckiem, sześciu zarzutów czynu nierządnego z dzieckiem, zarzutu napaści seksualnej i dwóch zarzutów czynu nierządnego z dzieckiem. Sprawa wyszła na światło dzienne dopiero wtedy, kiedy jedna z kobiet opowiedziała o tym swojemu lekarzowi. Dochodzenie policji ujawniło więcej ofiar. Rzecznik świadków Jehowy poinformował, że Cockerill został wykluczony, a zatem nie jest już świadkiem Jehowy. Jednak dopuszczając się tych czynów był członkiem „nieskazitelnej ORGANIZACJI”.

Kolejna głośna sprawa: w dniu 14 czerwca 2012 roku ława przysięgłych Sądu Apelacyjnego Hrabstwa Alameda[4] przyznała powódce Candance Conti (obecnie 27-latce) 21 milionów dolarów tytułem zadośćuczynienia oraz dzień wcześniej 7 milionów dolarów odszkodowania kompensacyjnego od Watchtower Bible and Tract Society of New York (narzędzie prawne Świadków Jehowy), które zostało zobowiązane do zapłacenia zadośćuczynienia w całości oraz 40 procent odszkodowania kompensacyjnego za straty moralne w związku z molestowaniem seksualnym nieletniej i ukrywaniem tego faktu przez Strażnicę. Pozostałe 60 procent odszkodowania kompensacyjnego zostało zasądzone wobec Jonathan’a Kendrick’a, mężczyznę obwinionego o jej molestowanie. Candace Conti pozwała Towarzystwo Strażnica, zbór Świadków Jehowy z Fremont w Kalifornii oraz Jonathan’a Kendrick’a. „Nadrzędnym celem procesu miało być wymuszenie zmiany w polityce Strażnicy, umożliwienie poznania danych osobowych ludzi napastujących dzieci oraz pomoc zborowi w ochronie dzieci”, powiedziała Conti. „W kolejnej perspektywie, chodzi o ujawnienie się osób milczących, opowiedzenie ich historii i rzucenie światła na tę mroczną kwestię przemocy i politykę konspiracji”. Dotychczasowe oskarżenia pod adresem Strażnicy o ukrywanie przypadków molestowania seksualnego nieletnich znalazły zatem potwierdzenie sądowe.

Inny przykład postępowania Towarzystwa Strażnica pokazuje, że także w sprawach podatkowych Świadkowie Jehowy w niczym nie różnią się od pozostałej części społeczeństwa. W Polsce, w latach 90-tych stała się głośna sprawa chęci uchylenia się przez Biuro Oddziału krajowego Świadków Jehowy od zapłacenia podatku VAT. Wszystko skończyło się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, który podtrzymał decyzję Warszawskiej Izby Skarbowej niekorzystną dla Strażnicy.[5]  Fragment artykułu Rzeczpospolitej:

„Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, reprezentujące zarejestrowany w Polsce Związek Wyznania Świadków Jehowy, zaskarżyło do Naczelnego Sądu Administracyjnego decyzje organów skarbowych o wymiarze podatku VAT za czasopisma drukowane w RFN i stamtąd sprowadzane do Polski. Nie odmawiając racji przedstawionym argumentom o charakterze ogólnym, w ogłoszonym 8 bm. wyroku sąd stwierdził jednak, że decyzje podatkowe były zgodne z przepisami. Zdaniem przedstawicieli Towarzystwa w prawie istnieje luka.” Zatem nie tylko zły świat próbuje wykorzystywać luki w prawie ale Świadkowie Jehowy też.

3. Ukrywanie prawdy przez Towarzystwo Strażnica i starszych w zborach

W kwestii moralności warto zwrócić szczególną uwagę na poufny list kierowany przez Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy do wszystkich gron starszych[6] obnażający moralność Towarzystwa Strażnica oraz stosunek do państwa i jego organów. Jak bardzo etyczne pouczenia otrzymali starsi ? Czytamy w tym liście: „Nigdy nikomu nie powinniście ujawniać informacji poufnych (…) Lista osób które mogłyby próbować żądać informacji poufnych, obejmuje oficerów śledczych, prawników, policjantów, detektywów, innych pracowników wymiaru sprawiedliwości, urzędników rządowych (…)”. Następnie w dalszej części listu[7] Towarzystwo Strażnica jawnie nakłania do kłamstwa wobec wymienionych wcześniej organów państwowych w następujący sposób:  „Jeśli osoba nieuprawniona żąda od Was ujawnienia poufnych informacji, po prostu powiedzcie: Jako duchowny mam obowiązek zachowania pewnych spraw w tajemnicy i zanim odpowiem na jakiekolwiek pytania, muszę skonsultować się z prawnikiem. Nie ma potrzeby mówić, że będziecie się kontaktowali z Działem Prawnym”. Jeszcze dalej, w części „Wezwania/Nakazy sądowe”[8] Towarzystwo Strażnica poucza starszych: „Nigdy nie przekazujcie akt, zapisków, czy jakichkolwiek dokumentów, ani nie ujawniajcie jakiejkolwiek poufnej sprawy wskazanej w wezwaniu zanim nie otrzymacie wskazówek od Działu Prawnego w sprawie dalszego postępowania”. Co do ewentualnego przeszukania „Sali Królestwa” Ciało Kierownicze za pomocą powyższego listu udziela następujących wskazówek[9]: „Starsi nigdy nie powinni zgadzać się, by ktokolwiek przeszukiwał Salę Królestwa czy jakiekolwiek inne miejsce, w którym przechowywane są poufne dokumenty”.

Jako ciekawostkę należy powiedzieć, że wymieniony list do materiałów poufnych zalicza również podręcznik dla starszych zboru „Paście trzodę Bożą”[10] oraz książkę „Zorganizowani”. Książki te nie są znane większości członków zboru.

Dlaczego ta „czysta jak łza” „ORGANIZACJA” musi uciekać się do takich kruczków i kombinacji oraz jawnego kłamstwa ? Dlaczego starsi nie mogą ujawnić pewnych faktów prokuratorowi lub sądowi ? Dlaczego zamiast zgodnie z prawdą powiedzieć, że skonsultują się z „Działem Prawnym” w nadarzyńskim oddziale Strażnicy muszą skłamać i mówić, że skontaktują się z prawnikiem ?  Czyżby jednak w archiwach zborowych znajdowały się dokumenty, które należałoby ukryć przed wymiarem sprawiedliwości, których ujawnienie jest groźne dla Strażnicy ? W czym zatem Towarzystwo różni się od tego „złego świata”, tak przez nie krytykowanego ? Może zwyczajnie próbuje ukryć przed wiernymi to, że jest jego częścią i w niczym się od niego nie różni ? Jak widać niewygodne są Świadkom Jehowy w tym zakresie pouczenia Jezusa: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest od Złego pochodzi” (Mateusza 5:37, Biblia Tysiąclecia). Jak bardzo starsi zborów muszą być zmanipulowani, że w treści tego listu nie dostrzegają nic złego, nie zauważają sprzeczności z Pismem Świętym, nauką Jezusa i gotowi są podporządkować się jego zaleceniom.

4. Strażnica o moralności Świadków Jehowy

Aby uniknąć oskarżeń o subiektywizm i stronniczość sprawdźmy co sama Strażnica ma do powiedzenia na temat problemów z jakimi się borykają członkowie tej „ORGANIZACJI”:

a)  Strażnica Rok CVII [1986] Nr 5 s. 11 w artykule „Dni takie jak Dni Noego” o praktykach wśród Świadków Jehowy  podaje: „Chociaż brzmi to szokująco, ale nawet niektórym szerzej znanym w społeczności ludu Jehowy zdarzyło się popaść w czyny niemoralne, nie wyłączając homoseksualizmu, wymiany żon, napastowania dzieci. Trzeba też zaznaczyć, że w ubiegłym roku wykluczono ze zboru chrześcijańskiego 36.638 osób, większość z nich właśnie za pogwałcenie moralności. (…) Pora jednak na to, by starsi zborowi, słudzy pomocniczy oraz pozostali bracia i siostry wystrzegali się wszystkiego, co może prowadzić do czynów nieobyczajowych”.

b) Strażnica Rok XCV [1974] Nr 17 s. 24: „Prawda, że wierni chrześcijanie, jak wszyscy inni ludzie, są nadal niedoskonali i popełniają błędy. Wyłaniają się między nimi problemy związane ze sprawami finansowymi itp.”.

c) Strażnica Rok CV [1984] Nr 2 s. 22: „Na skutek światowej propagandy seksu nawet niektórzy spośród ludu Bożego zaczęli podzielać pogląd, że w stosunkach homoseksualnych i podobnych zboczeniach nie ma nic specjalnie złego. (…) Dziwne to chyba, ale niejeden spośród tych, którzy się wdali w niemoralne praktyki, takie jak obcowanie ze zwierzętami, bynajmniej nie uważał, aby jego postępowanie było rażąco złe. A jednak utrzymywanie stosunków seksualnych ze zwierzętami jest haniebne. Stanowi podstawę do wykluczenia ze zboru chrześcijańskiego. Poza tym niektórzy się tłumaczyli, że właściwie nie wiedzieli, co się zalicza do czynów homoseksualnych”.

d)  Strażnica Rok CV [1984] Nr 2 s. 24: „Pamiętajmy, że takie rzeczy potrafią doprowadzić – i nieraz już doprowadziły – do czynów homoseksualnych, nawet między chrześcijanami. Dlaczego więc niektórzy dopuścili się wykroczeń w dziedzinie życia płciowego – homoseksualizmu, obcowania cielesnego ze zwierzętami, czerpania doznań erotycznych z podglądania innych i tak dalej? Okazało się, że sprawy płci pochłaniały dużą część ich uwagi. Byli nieraz chętnymi czytelnikami wydawnictw pornograficznych. Niemal bez wyjątku nałogowo uprawiali samogwałt (masturbację)”.

e) Strażnica Rok CVI [1985] Nr 1 s. 21: „Znaleźli się nieliczni nadzorcy chrześcijańscy, którzy rozwinęli wątpliwe interesy, szkodliwe w skutkach dla współwyznawców. Tacy muszą przyjąć do wiadomości, że może to się odbić na ich przywilejach w zborze”.

f) Strażnica Rok CVII [1986] Nr 11 s. 17: „Problem uczestniczenia w cudzych grzechach powstaje niekiedy wśród młodzieży znajdującej się w naszych szeregach. (…) Dało się już słyszeć o młodych, którzy utworzyli szajki uprawiające nieczyste praktyki, a przysięgali sobie nawzajem dochowanie tajemnicy, żeby ani starsi, ani rodzice nie dowiedzieli się o ich sprawach”.

g) Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 2 s. 12: „Kilka lat temu doszło do szokujących wykroczeń w pewnych zborach ze środkowej części Stanów Zjednoczonych. Trochę później taka sama sytuacja wytworzyła się w niektórych zborach w Europie. Okazało się, że sporo młodych osób tkwi w niemoralności, zażywaniu narkotyków i w innych niegodziwych praktykach. Nie brakło w tej liczbie dzieci nadzorców, którzy najwidoczniej przymykali oczy na wyskoki swoich latorośli. Kiedy wszystko wyszło na jaw, zostali skreśleni z listy starszych za nadużywanie udostępnionego im przywileju, a ściślej mówiąc za to, że nie zrobili właściwego użytku z posiadanej władzy”.

h) Strażnica Nr 4, 1993 s. 15: „Starsi składający wizyty pasterskie także muszą okazywać rozwagę i nie udzielać siostrze rad w pojedynkę. Podczas rozmowy mogą dojść do głosu emocje i wytworzy się sytuacja kłopotliwa dla obu stron. (…) W tych okolicznościach niektórzy chrześcijanie uśpili swoją czujność i dopuścili się niemoralnych czynów„;

i) „Świadkowie Jehowy – Głosiciele Królestwa Bożego” s. 103: „Wpływ rewolucji seksualnej z lat sześćdziesiątych nie ominął Świadków Jehowy. Co roku wykluczano kilka tysięcy osób – niewielki ułamek ich ogólnej liczby – przeważnie za niemoralność”;

j)  Strażnica Nr 24, 1996 s. 29: „Z pewnego europejskiego kraju doniesiono, że czasami z ust niektórych braci i sióstr przychodzących do Sali Królestwa czuć silny zapach alkoholu„.

k) Strażnica Nr 3, 2001 s. 12: „Niektórzy chrześcijanie, gnani ciekawością, skazili swe umysły i serca, sięgając po materiały pornograficzne, czasami nawet wyjątkowo wyuzdane”.

l) Strażnica Nr 22, 1991 s. 9: „Tę przykrą prawdę dobitnie uzmysławia fakt, iż w minionym roku służbowym wykluczono ze społeczności zboru chrześcijańskiego ponad 40 tys. osób, głównie za rażąco złe czyny. Ponadto wielu chrześcijan napomniano, najczęściej za niemoralność płciową, a powodem zawsze okazywał się brak panowania nad sobą. Wymowne jest też, że z tej samej przyczyny zaprzepaściło swe przywileje sporo długoletnich starszych”.

Jak wynika z treści przytoczonej w pozycji l) Strażnicy każdego roku ze zborów Świadków Jehowy wyklucza się kilkadziesiąt tysięcy osób a jest to tylko „wierzchołek góry lodowej” liczby osób dopuszczających się niemoralnych czynów. Ogromna rzesza ludzi jest napominana przez starszych bez skutku wykluczenia ze względu na skruchę jaką okazują, danych statystycznych w tym zakresie jednak nigdzie nie znalazłem i trudno jest określić jaka jest tego skala. Ponadto znacząca zapewne część przewinień w ogóle nie jest ujawniona.

5. Strażnica a faryzeizm

W kontekście przedstawionych wyżej dowodów wyniosłe twierdzenie Świadków Jehowy, a także samej Strażnicy, że nie ma innej równie czystej moralnie społeczności wydaje się śmieszne i jest kolejnym mitem nie zasługującym na uwagę, należy uznać to za czysty faryzeizm.  Teza ta jest nie do obrony i służy raczej Świadkom Jehowy do manipulacji osobami niezorientowanymi w tematyce (takimi jak ja sam ćwierć wieku temu), do przyciągania ich do zboru. Ponadto co wyżej przytoczyłem mam też własne obserwacje z okresu 25 lat mojego członkostwa  w „ORGANIZACJI”, które również wskazują dość jednoznacznie, że zbór niczym się nie wyróżnia na tle całego społeczeństwa. Wszystkie problemy dzisiejszego świata dotyczą również członków zboru: niemoralność, pedofilia, pijaństwo, narkomania, obchodzenie prawa, matactwa finansowe. Zatem nie tylko w samym nauczaniu, ale również w postępowaniu świadkowie Jehowy niczym się nie wyróżniają od całego pozostałego świata i głoszą te same zasady – „Ameryki nie odkryli”, nie wymyślili niczego nowego i nie są ani lepsi, ani gorsi od innych.

Społeczność Świadków Jehowy jest jednak na tyle mała, że nie jest dostrzegalna ona sama jak i jej problemy. Tylko jeden na około 300 Polaków to świadek Jehowy, zatem proporcjonalnie przestępstw z udziałem świadków Jehowy jest niewiele, w takim mieście jak Głogów (70.000 mieszkańców) zupełnie mogą nie być zauważalne.

Jezus powiedział: „Strzeżcie się zakwasu faryzeuszy, którym jest obłuda” (Łukasza 12:1, PNŚ). Faryzeizm odznaczał się wyjątkowym zakłamaniem, przypisywaniem sobie zasług i pogardą dla pozostałych, faryzeusze tylko zewnętrznie wyglądali na czystych, lecz wewnątrz byli pełni nieumiarkowania. Niczym groby pobielane, z zewnątrz piękne, mogli się komuś wydawać ludźmi prawymi, ale wnętrza mieli pełne obłudy i bezprawia, a w zborze chrześcijańskim nie powinno być miejsca na coś takiego.

6. Apel do członków zboru Świadków Jehowy

Drodzy przyjaciele, Świadkowie Jehowy apeluję do Was: nim po raz kolejny będziecie bezwzględnie wytykać błędy Kościoła katolickiego, prawosławnego lub protestanckiego, nim zastosujecie do nich takie określenia jak „zgnilizna”, „Nierządnica” lub „Babilon Wielki”, zastanówcie się nad słowami Jezusa: „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz ? (…) Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata” (Mateusza 7:3, 5 Biblia Tysiąclecia).


[1] Świadkowie Jehowy Głosiciele Królestwa Bożego, str 172 i 714, Watch Tower Bible and Tract Society of New York. Inc.

[2] Świadkowie Jehowy Głosiciele Królestwa Bożego, str 704, Watch Tower Bible and Tract Society of New York. Inc.

[3] The Sun – 31st March 2010, http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/2913972/Jehovahs-Witness-paedo-carried-out-40-years-of-rape.html

[5] „Rzeczpospolita” 9-III-1995 – rubryka Prawo co dnia, art. „VAT od świadków Jehowy”. 
http://archiwum.rp.pl/artykul/46354_VAT_od_swiadkow_Jehowy.html

[6] List  kierowany przez Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy do wszystkich gron starszych z dnia 9 kwietnia 2012 roku akapit 10.

[7] List  kierowany przez Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy do wszystkich gron starszych z dnia 9 kwietnia 2012 roku akapit 11.

[8] List  kierowany przez Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy do wszystkich gron starszych z dnia 9 kwietnia 2012 roku akapit 12.

[9] List  kierowany przez Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy do wszystkich gron starszych z dnia 9 kwietnia 2012 roku akapit 15.

[10] List  kierowany przez Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy do wszystkich gron starszych z dnia 9 kwietnia 2012 roku akapit 10

Podziel się na mediach społecznościowych