PRZEDWOJENNA PRASA O ŚWIADKACH JEHOWY

Autor: Jacek Zahorski                                                                                                                               Głogów, dnia 26 stycznia 2014r.

__________________________________________________________________________________________________________

1. Republika Nr 35 z dnia 5 lutego 1938 r. str 6.

 O sytuacji Badaczy Pisma Świętego w Polsce, w roku 1938, wspomina "Rocznik Świadków Jehowy, rok 1994" (str. 200) w następujący sposób:

"(...) gdy 22 marca 1938 roku opieczętowano wszystkie pomieszczenia naszego biura w Łodzi. Żadnej publikacji nie można już było wysłać pocztą ani koleją; karze podlegali nadawcy i odbiorcy. Bracia chcieli odwołać się do sądu wyższej instancji, ale pewien wysoko postawiony, a przychylny urzędnik państwowy wyjaśnił w zaufaniu, że byłoby to daremne, ponieważ zmienił się „duch czasu”. Nawet w razie zwycięstwa Świadków przed sądem minister spraw wewnętrznych postara się o stosowanie ostrych restrykcji wobec nich w całym kraju. Postanowiono więc nie forsować tej sprawy w sądach, ale raczej zaufać Jehowie i działać energicznie na innych odcinkach."

Dla mnie jednak zastanawiający jest fakt, że Towarzystwo Strażnica, które toczyło wiele sporów przed sądami, nie tylko w Polsce, tak łatwo odstąpiło od walki o swoje prawa.

Zupełnie niewiarygodna jest informacja jakoby anonimowy urzędnik państwowy, przychylny Badaczom, w zaufaniu wyjawił im coś co rzekomo było podstawą do zaniechania dalszego dochodzenia swoich praw przed sądem apelacyjnym. 

Najwyraźniej przyczyną kłopotów Badaczy Pisma była ich napastliwość wobec Kościoła katolickiego i jego hierarchów, która przekraczała  granice wolności słowa oraz sprowadzała się do ubliżania i obrażania uczuć religijnych poprzez używanie takich określeń jak:

- "religia fałszywa",

- "groźny wróg nieustannie działający na szkodę ludzkości",


- "agenci Diabła",

- "banda rabusiów łupiących ludzi" (Świadkowie Jehowy Głosiciele Królestwa Bożego, str 84-85).

W takim świetle wyrok dla Prezesa Wilhelma Scheidera oraz późniejsze rozwiązanie stowarzyszenia wydaje się uzasadnione i nie może być uznane za prześladowanie. Było to świadome i celowe działanie prowokacyjne przywódców "ORGANIZACJI", po to aby móc później całemu światu głosić, że tylko Świadkowie Jehowy są prześladowani.

Niżej przedstawiam przykłady czasopism Świadków Jehowy używających niewybrednego języka wobec Kościoła katolickiego.

___________________________________________________________________________________________________________

2. Warszawski Dziennik Narodowy Nr 142 z dnia 24 maja 1939 r. str 6.

_________________________________________________________________________________________________________

Przykłady prowokacyjnych i napastliwych artykułów w czasopiśmie Złoty Wiek:

(ZŁOTY WIEK udsotępniony przez p. Włodzimierza Bednarskiego z jego zbiorów)

ZŁOTY WIEK Nr 260 z 1 marca 1936r. - "Klerykał i faszysta to dwaj rodzeni bracia"

ZŁOTY WIEK Nr 262 z 1 kwietnia 1936r. - wymowna ilustracja.

ZŁOTY WIEK NR 264 z 1 maja 1936r. - "Czarna mafia dzwoni na alarm ..."

 

Nie dziwi mnie w tej sytuacji reakcja władz zamykających Biuro Oddziału Towarzystwa Strażnica w Łodzi. Dzisiaj gdyby ktokolwiek używał podobnego języka w stosunku do Świadków Jehowy skończyłoby się to zapewne procesem o zniesławienie, naruszenie dóbr osobistych,  a Strażnica biłaby na alarm, że jest prześladowana.

Wcześniej wielokrotnie odbierano Badaczom Pisma Świętego prawo do publikacji swoich czasopism, ze względu na skrajnie wrogie  i nietolerancyjne nastawienie  oraz język przekraczający nie tylko dobre obyczaje wobec wszelkiej odmienności, a szczegolnie wobec własnie Kościoła katolickiego.

Minister Spraw Wewnętrznych odebrał Badaczom Pisma Świętego debit pocztowy i zakazał rozpowszechniania na terytorium całej Rzeczypospolitej czasopisma Złoty Wiek.

Lwowski Dziennik Wojewódzki z dnia 20 marca 1930r. - poz. 81.


Podziel się na mediach społecznościowych